Nie jestem nadzwyczajna. Mogę śmiało powiedzieć ze jestem przeciętna.
Jak każda dziewczyna w moim wieku. Bo jak można być innym od reszty w
dzisiejszym świecie? Kiedy każdy mówi ze jest oryginalny, a tak naprawdę boi się
taki być? W świecie gdzie modne są jedne ubrania, jeden zespół, jeden charakter.
Ludzie boją się być innymi od reszty, boją się za bardzo wychylić. Z przykrością
stwierdzam, ze jestem taka sama jak reszta. Zwyczajna.
Może zacznę od początku. Nazywam się Lilly. Lilly Betty
Smith. Mam 18 lat. Od miesiąca mieszkam w jednorodzinnym domu na jednej z londyńskich
dzielnic. Mieszkam z mamą, mój ojciec od 3 lat pracuje za granicą.
Kiedyś byliśmy normalna rodziną. Rodzice prowadzili firmę budowlaną.
W salonie do dziś stoi zdjęcie mamy,
taty, córeczki i psa na tle apartamentu. Tak było dopóki firma nie zbankrutowała,
pies nie wpadł pod kola samochodu, a my byliśmy zmuszeni przeprowadzić się do małego
bloku. Od tego czasu miejsce zamieszkania zmieniałam 3 razy.
Nie mam rodzeństwa. Rodzice uznali, że jedno dziecko stanowczo im wystarczy.
Nie mam rodzeństwa. Rodzice uznali, że jedno dziecko stanowczo im wystarczy.
Ta historia zacznie się typowo, jak każda inna.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz